środa, 14 listopada 2012

Tony Moly, pomarańczowy krem do rąk


Ahoj :)
Przedstawiam Wam pomarańczowy krem do rąk koreańskiej marki Tony Moly. Dostałam go od koleżanki w prezencie i jestem nim zachwycona. Spójrzcie tylko!




Czyż nie jest uroczy? Śliczne, słodkie opakowanie w kształcie pomarańczy jest bardzo poręczne. Małe, mieści się w dłoni i spokojnie można schować je w torebce bez obawy, że krem się wyleje lub coś nam potłuści. Opakowanie to dwie połówki pomarańczy, które zamyka się na tak zwany „twist”. Zawartość chroniona jest dodatkowym wieczkiem. Proste!


Sam krem ma pomarańczowy kolor i piękny, orzeźwiający (zadziwię Was) pomarańczowy zapach. Chociaż nie lubię intensywnych zapachów kremów czy balsamów, ten mi nie przeszkadza. Pachnie cytrusowo, ale nie jak płyn do mycia naczyń, czy jakiś inny środek czyszczący (jak to często z kremami o cytrusowych zapachach bywa), tylko jak prawdziwy owoc. Zapach jest przyjemny i naturalny do tego stopnia, że podczas wesela (na którym bawiłam się w weekend) dziewczyna kuzyna zapytała mnie, czy smarowałam dłonie bo tak ładnie pachnie tym moim kremem, a to koleżanka obok jadła właśnie pomarańczę :)

Krem szybko się wchłania i dobrze nawilża i odżywia dłonie bez przetłuszczania ich. Naprawdę lubię ten krem! Już niestety mi się kończy (zdjęcia zrobiłam miesiąc wcześniej) i jedynym minusem kosmetyku jest jego mała pojemność (30 g). Ale z drugiej strony gdyby był większy, nie byłby już taki poręczny :)



Koleżanka od której dostałam ten krem, Koreanka, powiedziała mi, że w Korei jest on bardzo popularny i prawie każda dziewczyna ma go w torebce. Nie dziwię się. Po co kolejny krem w normalnej, tradycyjnej tubce, kiedy można mieć dobry kosmetyk w oryginalnym i uroczym opakowaniu?

Polecam wypróbować ten krem. Jest też wersja brzoskwiniowa, przeciw starzeniu się skóry.
Według cen na ebay'u krem kosztuje kilka dolarów, także nie jest to wielki wydatek, a jeśli ktoś zamawia azjatyckie kosmetyki, to przy okazji można zamówić i krem. Jeśli nie dla siebie, to chociaż na prezent dla siostry, czy koleżanki. W końcu zbliżają się święta, a sądzę, że każdy będzie zadowolony z tego kremu :)


4 komentarze:

  1. możesz mi kupić na gwiazdkę :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne opakowanie, a i z opisu wynika, że warto zainwestować...szkoda tylko, że nie jest dostępny u nas stacjonarnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To największy ból jeśli chodzi o takie małe cudeńka - zazwyczaj nie są dostępne na miejscu, tylko trzeba je zamawiać przez internet i czekać, czekać, czekać aż zawita listonosz z przesyłką

    OdpowiedzUsuń
  4. 46 year-old Senior Editor Ira Blasi, hailing from Pine Falls enjoys watching movies like Stargate and Metal detecting. Took a trip to Teide National Park and drives a Diablo. moja ocena znajduje sie tutaj

    OdpowiedzUsuń